Zmiany na wystawie Świat w ruchu

W 2015 roku, po pięciu latach działalności Kopernika przyszedł czas na zmiany – szeroko zakrojone prace modernizacyjne inspirowane Waszymi oczekiwaniami i naszą chęcią doskonalenia się. Świat w ruchu był jedną z wystaw najchętniej odwiedzanych przez naszych zwiedzających i to ją właśnie postanowiliśmy udoskonalić jako pierwszą. Ekspozycja w zmodernizowanym kształcie w pod nazwą Nowy Świat w Ruchu czynna jest od marca 2016 roku.

Zachwycająca precyzja, optymalne warunki do eksperymentowania

Interaktywne eksponaty, które zobaczycie w Nowym Świecie w Ruchu zachwycają precyzją i dają możliwość swobodniejszego eksperymentowania. Część z nich zbudowaliśmy samodzielnie w naszym warsztacie. Te, które uznaliście za wartościowe – poprawiliśmy i ulepszyliśmy. Jeszcze inne sprowadziliśmy od najlepszych konstruktorów na świecie. Eksponaty Nowego Świata w Ruchu są łatwiejsze w obsłudze, bardziej intuicyjne. 

Zadbaliśmy o to, aby wystawa dawała Wam więcej możliwości różnorodnych eksperymentów i możliwość samodzielnego wyciągania wniosków. Być może nawet odkrycia czegoś więcej, niż przewidział autor eksponatu. Stworzyliśmy dla Was przestrzeń, w której każdy może dokonać odkrycia. Ograniczyliśmy również multimedia.

Mając do czynienia z coraz większą liczbą elektronicznych bodźców, zaczynamy cierpieć na brak rzeczywistego doświadczenia. Coraz rzadziej zdarza nam się zachwycić pięknem przyrody i zastanowić nad naturą otaczających nas zjawisk. Nasze eksponaty same prezentują zjawisko. Pozwalają na poszukiwanie, badanie, niekiedy popełnianie błędów – a dzięki temu rzeczywiste doświadczenie prawideł rządzących światem.

Grupujemy eksponaty

Proces modernizacji polegał nie tylko na pracy nad poszczególnymi eksponatami, ale również nad logiką całej przestrzeni. W Nowym Świecie w Ruchu została ona podzielona na strefy tematyczne. Grupują one eksponaty prezentujące dane zjawisko z wielu stron, co sprzyja łączeniu różnych wątków oraz lepszemu zapamiętywaniu i rozumieniu złożonych zjawisk. Przykładowo, dostrzeżenie wspólnej płaszczyzny między falą wodną, falą dźwiękową, falą świetlną czy falą meksykańską nie jest proste. Dopiero dziesiątki doświadczeń umożliwiają zaobserwowanie różnych jej przykładów i kompleksowe zrozumienie zjawiska, czego nigdy nie przyniesie przyswojenie podręcznikowej definicji.

– Nie lubimy podziałów typu matematyka, fizyka, humanistyka itd. Co prawda większość ludzi najszybciej uczy się przez powtarzanie, ale z drugiej strony nudzimy się, jeśli mamy na przykład przepisać coś sto razy. My z każdym eksponatem dostarczamy nowych bodźców, a jednocześnie możemy się odnieść do wiedzy nabytej przy poprzedniej stacji doświadczalnej – wyjaśnia Anna Lipińska, szefowa Działu Wystaw. – Poza tym nie da się każdego aspektu konkretnego zjawiska zawrzeć w jednym obiekcie.

Metodę grupowania eksponatów będziemy wdrażać stopniowo w przestrzeni wszystkich naszych wystaw.

Wzornictwo sprzyjające skupieniu

Przed modernizacją eksponaty były bardziej masywne, w jaskrawych kolorach, teraz wydają się lżejsze i wszystkie mają obudowę z jasnej sklejki, z elementami ze stali i szkła lub pleksi. Autorką koncepcji jest Emilia Walędzik, która zaprojektowała też przestrzeń całej wystawy. – Chcieliśmy ją uspokoić, żeby skupić uwagę zwiedzających na treści, a nie na formie eksponatu. Stąd minimalna liczba materiałów. Użyliśmy tych znanych i przyjemnych w dotyku, nie nowoczesnych i zaskakujących. Tu i tak jest dużo bodźców – tłumaczy projektantka. – Nie chcieliśmy, żeby wystawa kojarzyła się z placem zabaw czy ze szkolną pracownią fizyki.

Wszystkie drążki i przyciski są teraz żółte, dzięki czemu łatwiej się zorientować, jak używać eksponatu. Zmieniono też instrukcje, żeby były bardziej przejrzyste. Najpierw mamy ilustrowane polecenia, co trzeba zrobić, potem opis zjawiska.

Niektórym eksponatom z poprzedniej wystawy wystarczyło zmienić obudowę, np. „Fontannie w szkle” pokazującej drgania akustyczne, która była jaskrawozielona. Inne należało rozdzielić (np. „Światło i dźwięk” czy „Radio w gębie”), ponieważ, połączone, przeszkadzały sobie nawzajem. Jeszcze inne wymagały technicznych poprawek.

Niebieski pawilon

W Koperniku jest dużo przeszklonej przestrzeni, a co za tym idzie – dużo światła, zwłaszcza wiosną i latem. Tymczasem niektóre eksponaty wymagają zaciemnienia. Dlatego właśnie pośrodku wystawy wznieśliśmy niebieski pawilon, nawiązujący trochę kształtem do charakterystycznej bryły planetarium Niebo Kopernika. Wewnątrz panuje półmrok. Umieściliśmy w nim eksponaty, które powinny działać w ciemności. Stoi tu m.in. komora mgłowa, która robi największe wrażenie właśnie w ciemnym pomieszczeniu.

– Poprzednio, kiedy w galerii było bardzo dużo kolorów, zwiedzający nie bardzo się orientowali, w której części wystawy się znajdują – mówi Anna Lipińska, szefowa Działu Wystaw. – Ta niebieska bryła pełni teraz funkcję punktu orientacyjnego.

Strefy odpoczynku pozwalają nabrać sił na dalsze zwiedzanie

W ramach ulepszeń stworzyliśmy w przestrzeni ekspozycyjnej również strefę odpoczynku, w której można nabrać sił do dalszego zwiedzania. – Obserwujemy zwiedzających i wyciągamy wnioski – podkreśla Anna Lipińska. – Zauważyliśmy, że przedszkolaki i młodsi uczniowie lubią się zgrupować w wydzielonej przestrzeni. Teraz dzieci mogą usiąść na  ławkach lub dywanie, utrzymanych w niebieskiej tonacji kolorystycznej, i odsapnąć albo przejrzeć książkę z dostępnej tu biblioteczki.

Pierwszy etap programu modernizacji całej ekspozycji Kopernika

Od modernizacji Nowego Świata w Ruchu w latach 2015-2016 rozpoczęliśmy ewolucję  naszych wystaw. W wyniku zmian prowadzonych w 2018 roku całe piętro będzie stanowić jedną, spójną wizualnie i tematycznie przestrzeń, poświęconą człowiekowi i przyrodzie.