Języki ogniaZłota era radia

Copyright by CNK

Ten artystyczny eksponat w szczególności zafascynuje audiofilów. Pokazuje, że muzyki można słuchać nie tylko przez głośniki, lecz także przez płomień!

Historia powstania „Języków ognia” zaczęła się w 1975 roku. „Pewnego dnia po kolacji siedziałem z przyjaciółmi przy kominku. Kończyliśmy butelkę wina i wpatrywaliśmy się w ogień. W pewnej chwili usłyszałem fragment audycji radiowej, który brzmiał, jakby dochodził wprost z palącego się drewnianego polana! Zaintrygowało mnie to zdarzenie, zacząłem się zastanawiać, czy to możliwe, i szukać odpowiedzi. Znajoma, która jest inżynierem dźwięku, poleciła mi artykuł opublikowany kilka lat wcześniej w »Journal of the Audio Engineering Society«” – opowiada Paul DeMarinis. Naukowcy z United Technologies Corporation w Sunnyvale w Kalifornii opisali swój eksperyment, w którym płomień palnika acetylenowego sterowany był wysokim napięciem modulowanym sygnałem dźwiękowym. Eksperyment dowodził, że zjonizowany płomień (złożony z naładowanych elektrycznie cząstek) przewodzi elektryczność, dzięki czemu znakomicie sprawdza się jako wielokierunkowy głośnik. „Dwa lata później pracowałem na Wydziale Fizyki Wesleyan University i stamtąd wypożyczyłem sprzęt potrzebny do powtórzenia eksperymentu. Doświadczenie się udało – usłyszałem głośny i czysty sygnał dźwiękowy dobiegający z ognia”.

O eksperymencie sprzed lat artysta przypomniał sobie dopiero w 2003 roku przy okazji pracy nad „Firebirds” (kolejnym projektem z tej serii były „Języki ognia”). „Bardzo się wtedy interesowałem społeczną historią radia. Płomień wydał mi się doskonałą metaforą wypowiedzi, indywidualnego głosu, który może być tak niegroźny i ulotny jak podmuch wiatru lub wręcz przeciwnie – może nieść ogromną siłę przekazu zdolną porywać tłumy” – wyjaśnia autor.

W „Językach ognia”, które znajdują się w Koperniku, Paul DeMarinis użył dwóch klatek dla ptaków. W każdej zapala się płomień, a z niego wydobywają się dźwięki. Te dźwięki to nagrania transmisji radiowych, które w swoich czasach miały ogromną polityczną siłę – słowa Józefa Stalina, Adolfa Hitlera, Benita Mussoliniego i Franklina Roosevelta porwały lub przeraziły miliony słuchaczy.

Jak można wyjaśnić zjawisko, które w swojej pracy wykorzystuje amerykański artysta? W „Językach ognia” płomień jest głośnikiem i działa jak membrana. W zwykłym głośniku prąd porusza membraną, a ta wywołuje drgania powietrza. Drgania słychać jako dźwięk. Jest on jednak deformowany przez właściwości membrany – sztywność i masę. Dlatego idealna membrana nic nie waży. I właśnie płomień spełnia ten warunek – jest idealną membraną. Ponadto płomień składa się z naładowanych elektrycznie cząstek. Po doprowadzeniu prądu do elektrod płomień dostaje się w zmienne pole elektryczne i zaczyna poruszać się rytmicznie w takt jego zmian. Działa jak membrana głośnika. „Języki ognia” nawiązują do mocy oraz jednocześnie ulotności i słowa, i ognia.

Znajdź eksponat
na planie Centrum

Nawigacja

Plan Centrum

Dowiedz się
więcej
o wystawie

Wystawa

RE:generacja

W pomieszczeniu z eksponatem mieści się kilka osób. Zbyt duży tłum utrudnia komfortową obsługę.

∗ ∗ ∗

Eksponat ma dwa niezależne stanowiska, które można obsługiwać równocześnie. Każde zawiera takie same nagrania.

∗ ∗ ∗

Nagrania pochodzą z tak zwanej złotej ery radia. Kluczem ich doboru jest przede wszystkim znaczenie dla historii radia, a nie treść polityczna, czy społeczna. Nie należy sugerować się nadreprezentacją totalitarnych przywódców w zestawieniu.

Tematy
powiązane