Równość

1.10, godz. 19.00

Przeniesienie wielu z naszych codziennych aktywności do sieci niesie ze sobą złożone konsekwencje. W lockdownie nie wszyscy mogli się w spokoju izolować, pracując z domu. Część z nas musiała chodzić do pracy i ryzykować kontakt z wirusem. Cyfrowe wykluczenie, jak nigdy dotąd, ograniczało dostęp do edukacji czy opieki zdrowotnej.

Dyskusja o przyspieszeniu cyfryzacji w przeważającej mierze ma pozytywny wydźwięk. W mediach przeważa zachwyt nad sprawnym pokonywaniem barier, które dotychczas blokowały śmiałe wdrażanie rozwiązań technologicznych w zakresie zdalnej pracy i edukacji czy telemedycyny. Brakuje jednak pogłębionej refleksji na temat społecznych konsekwencji nastania tej, dla wielu osób zupełnie nowej, cyfrowej realności. Nie ma namysłu nad ciemną stroną niepewnych, a dużo szybciej stawianych kroków na ścieżce digitalizacji kolejnych sfer naszego życia. W dyskusji rzadko pojawia się tematyka nowych strumieni danych (w tym biomedycznych, dotyczących zdrowia), na których można opierać groźne algorytmy profilowania, monitorowania, nadzoru czy manipulacji. Czy bez gruntownej analizy tych zagadnień w ogóle byłaby możliwa taka reorganizacja systemu technicznego, która za kompas przyjęłaby troskę o człowieka


Projekt dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu „Kultura w sieci”.